Ośrodek Debaty Międzynarodowej Poznań

SIEĆ REGIONALNYCH OŚRODKÓW DEBATY MIĘDZYNARODOWEJ

Polsko-niemieckie współzależności

W czwartkowy wieczór 13 czerwca 2019r. w Instytucie Zachodnim odbyło się spotkania zatytułowane: „Polsko –  niemieckie współzależności”, w którym udział wzięli Marek Wróbel z Fundacji Republikańskiej, dr Marcin Kędzierski z Klubu Jagiellońskiego i Adam Traczyk z Global.Lab. Dyskusję moderował Piotr Andrzejewski z RODM Poznań.

Trzej prelegenci reprezentujący różne środowiska badawczo – analityczne dyskutowali, na ile oba państwa od siebie zależą w różnych aspektach, jak wzajemne zależności rzutują na gospodarki narodowe oraz  w jaki sposób temat ten prezentowany jest w debacie publicznej.

Dr Marcin Kędzierski zaprezentował główne tezy raportu Klubu Jagiellońskiego. Niemcy koncentrują się na eksporcie do Polski dóbr średnio- i wysokotechnologicznych, natomiast w przeciwnym kierunku wysyłane są głównie dobra mniej zaawansowane technologicznie. Pojawia się jednak coraz więcej przesłanek, że taki model powoli wyczerpuje swoje możliwości wzrostu. W najbliższych latach rozstrzygnie się, czy dojdzie do pogłębienia polsko-niemieckiej współpracy gospodarczej przy wykorzystaniu wzajemnych przewag oraz efektywnym rozłożeniu czynników produkcji, co pozwoli na stworzenie nowych źródeł wzrostu i jednocześnie wzmocni konkurencyjność ekonomiczną UE.

Alternatywą jest utrwalenie aktualnego modelu współpracy. Przy zauważalnie rosnącym trendzie w zakresie wprowadzania przez Niemcy barier protekcjonistycznych, mających na celu powstrzymanie głębszej integracji gospodarek, można spodziewać się osłabienia niektórych słabszych strukturalnie branż nie tylko w Polsce, ale i w Niemczech. Konsekwencją szerszego wykorzystania tego typu instrumentów będzie także wzajemna nieufność polityczna, która może zaburzać rozwój szeroko rozumianej współpracy gospodarczej.

Brak zmiany dotychczasowego modelu współpracy może doprowadzić do sytuacji, w której polskie firmy współpracujące z niemieckimi partnerami, nie mogąc wejść na wyższy poziom w ich łańcuchach wartości, ze względu na wzrost kosztów pracy zostaną prędzej czy później zmuszone albo do tworzenia własnych marek i rozwijania produktów na potrzeby rynku globalnego, albo też do skupienia się na sektorach usługowych. Takie procesy widać szczególnie w środowisku start-upów, które coraz częściej są zainteresowane wejściem na rynki państw anglosaskich, aby za ich pośrednictwem uzyskać dostęp do rynku globalnego.

Jedną z sugestii dr Kędzierskiego było to by zachęcać polskie małe i średnie przedsiębiorstwa do wykupywania swoich odpowiedników w Niemczech. Niemieckie firmy MŚP borykają się bowiem z problemem braku sukcesji – wiele rodzinnych firm nie znajduje odpowiednich następców.

Podczas dyskusji wielokrotnie akcentowano zagadnienie związane z dysproporcją wymiany handlowej pomiędzy Polską, a Niemcami. Dla Polski niemiecki rynek zbytu to ok. 28%, dla Niemiec polski zaledwie 6%. Jednocześnie Marek Wróbel zauważył cechy różnicujące obie gospodarki: niemiecką, napędzaną eksportem oraz polską mającą charakter konsumpcyjny. Porównał on niemiecką gospodarkę do silnika samochodu wyścigowego jadącego na pełnych obrotach, ale podatnego na delikatne wstrząsy, polską zaś do jadącego wolniej ale stabilniej diesla. Marek Wróbel mówił także, że największym problemem jest polska mentalność, której brakuje pełnej suwerenności. W tym kontekście poruszono np. brak istnienia polsko-niemieckiego uniwersytetu. Należy przestać czekać na inwestora z Zachodu i zacząć finansować takie przedsięwzięcia samemu.

Adam Traczyk wskazywał na zbyt dużą „przedsiębiorco-centryczną” perspektywę raportu przypominając, że należy także przeanalizować rozwiązania dobre dla polskich pracowników.  Porównał polską sytuację do relacji francusko-polskich. W jego przekonaniu strona Polska biernie czeka na pomysły z Niemiec, natomiast francuska bombarduje Niemców licznymi projektami. Faktem jest jednak, że większość francuskich projektów nie znajduje w Niemczech zrozumienia i aprobaty. Pomimo tych trudności i relatywnie złej sytuacji udaje się tandemowi francusko-niemieckiemu dojść czasem do porozumienia. Nie należy się obawiać sytuacji konfliktu i ścierania się racji bo tylko wtedy można dojść do konsensusu. Adam Traczyk zauważył przy tym, że najpierw należy wyartykułować swoje własne stanowisko z czym strona polska ma duży problem.

W dyskusji poruszono temat wpływu Chin na relacje polsko-niemieckie. Rosnące znaczenie chińskiego giganta powoduje, że zarówno Polska jak i Niemcy nie mają wyboru i muszą orientować się na Stany Zjednoczone jako gwaranta wolnego handlu. Poruszono także rolę jaką odgrywają niemieckie fundacje w polskiej przestrzeni i wysunięto postulat by polskie think-tanki takie jak PISM czy Instytut Zachodni posiadały zagraniczne placówki. Najważniejszymi miejscami są Bruksela, Waszyngton i Berlin.

W dyskusji poruszono także kwestię pewnej stałości polskiego przekazu do Niemiec opierającego się o tanią i wykwalifikowaną siłę roboczą. W tym względzie niewiele zmieniło się od lat 90tych. Także raport Klubu Jagiellońskiego wpadł w tą pułapkę. Dopiero przełamanie tej narracji i proponowanie bardziej konkretnych rozwiązań wychodzących z polskiej inicjatywy będzie prawdziwym krokiem naprzód.

Upadek rządu w Austrii

6 czerwca o godz. 18.00 w siedzibie RODM Poznań odbyło się spotkanie dotyczące upadku rządu w Austrii. Wykład był prowadzony przez koordynatora Ośrodka, niemcoznawcę i analityka – Piotra Andrzejewskiego

Upadek rządu w Austrii

17 maja 2019 roku dwie niemieckie gazety Der Spiegel oraz Süddeutsche Zeitung opublikowały obszerne, wielogodzinne nagranie z negocjacji prowadzonych w 2017 roku w luksusowej willi na Ibizie przez wicekanclerza Austrii Heinza-Christiana Strache (Wolnościowa Partia Austrii – FPÖ), Johanna Gudenusa (przewodniczącego FPÖ) oraz kobiety podającej się jako Alyona Makarova, siostrzenicy jednego z rosyjskich oligarchów. Publikacja nagrań doprowadziła do dymisji Strache i Gudenusa, zerwania umowy koalicyjnej pomiędzy prowadzoną przez Sebastiana Kurza Austriacką Partią Ludową (ÖVP) oraz FPÖ oraz skłoniła prezydenta Alexandra van der Bellena do rozpisania nowych wyborów parlamentarnych, które mają odbyć się we wrześniu. Warto nadmienić, że nagranie zostało dokonane przed wyborami i zanim Strache stworzył rząd koalicyjny z Sebastianem Kurzem. Nagrania zostały opublikowane na tydzień przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Rosyjski łącznik

 

Na nagraniach przyszły wicekanclerz Heinz-Christian Strache prowadzi negocjacje z kobietą podającą się za „Alyonę Makarovą”. Rolę tłumacza z j. rosyjskiego przyjął mówiący biegle w tym języku Johann Gudenus. Warto zatrzymać się na chwilę przy tej postaci i roli jaką odgrywał w austriackiej polityce. Ze wszystkich uczestników wiedeńskiego spotkania wyróżnia się Johann Gudenus. Postać ta jest najbardziej aktywnym łącznikiem pomiędzy FPÖ a Rosją, dlatego warto przyjrzeć mu się trochę bliżej. Pochodzi on z rodziny o silnych powiązaniach z nazizmem (jego ojciec został skazany za działalność w NSDAP w czasie II wojny światowej) Johann urodził się w 1976 i z polityką związał się szybko wstępując do młodzieżówki FPÖ, od 2005 roku zasiadał także w wiedeńskim parlamencie. Swoje zainteresowanie Rosją tłumaczy sprawami sercowymi – miał zakochać się w Rosjance. Miłością do kobiety nie da się jednak wytłumaczyć jego wizyt na szkołach letnich organizowanych przez Uniwersytet Łomonosowa w latach 1994-2003 czyli w czasie przed romansem. W 2005 roku zakończył studia w prestiżowej Wiedeńskiej Akademii Dyplomatycznej. Co ważniejsze, uczestniczył także w kursie prowadzonym przez Akademię Dyplomatyczną Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej. Szkoła ta została założona w 1934 roku do przygotowania sowieckiego korpusu dyplomatycznego i jednocześnie agentury dyplomatycznej. Szkoła ta po kilku strukturalnych zmianach po upadku ZSRR działa do dziś.

Johann Gudenus wraz innym politykiem FPÖ Johannesem Hübnerem byli obserwatorami referendum na Krymie. W kolejnej wizytacji na Krymie uczestniczyli inni członkowie FPÖ Jörg Jenewein i Detlef Wimmer. Ich obecność na półwyspie krymskim skrytykował ukraiński ambasador w Austrii Oleksand Scherba twierdząc, że działanie to naruszyło neutralność Austrii i prawo Unii Europejskiej. Gudenus miał także swoje pięć minut jako obserwator wyborów municypalnych w Rosji. We wrześniu 2014 roku nie dopatrzył się żadnych uchybień podczas wyborów lokalnych  w Petersburgu.

Gudenus od dłuższego czasu proponował prowadzenie prorosyjskiej polityki. Zasugerował wybudowanie szerokotorowej kolei z Moskwy do Wiednia, wielokrotnie domagał się zniesienia sankcji przeciwko Rosji. Kilkukrotnie nawoływał do deportowania czeczeńskich azylantów z Austrii. W 2012 roku Gudenus i odpowiedzialny za sprawy zagraniczne w FPÖ prawnik Johannes Hübner spotkali się z czeczeńskim dyktatorem Ramsanem Kadyrowem w Groznym by omówić problem czeczeńskich azylantów. Około 30.000 uchodźców z Czeczeni mieszka i żyje w Austrii co czyni ich jedną z największych mniejszości etnicznych w tym kraju. […] W 2014 roku wraz z Johannesem Hübnerem byli uczestnikami  moskiewskiej konferencji „Forum dużej rodziny i przyszłości ludzkości” finansowanej przez Fundację św. Bazylego Wielkiego oligarchy Małofiejewa. W trakcie konferencji nazwał Europę „marionetką Brukseli i USA” za którą musi się wstydzić. Nazywał UE „lobby dla homoseksualistów, którzy mają swoje własne stacje telewizyjne i gazety”.       Szczytem współpracy pomiędzy FPÖ a Rosją była wizyta Strache, Hofera, Hübnera oraz Gudenusa w Moskwie w grudniu 2016 roku. Podczas tego  pobytu podpisano umowę o partnerstwie z partią Władimira Putina Jedna Rosja. Sygnatariuszami byli przewodniczący Heinz-Christian Strache oraz Siergiej Żeleźniak

 

Treść nagranych rozmów

 

Heinz-Christian Strache będąc podejrzliwy uważał, że spotkanie na Ibizie to pułapka, został jednak uspokojony przez swojego towarzysza – Johana Gudenusa, że wszystko jest w porządku. Niepokój Strache wywołał fakt, że pani Makarowa posiadała brudne paznokcie, co kłóciło się z obrazem zamożnej członkini oligarchicznego rodu. Alyona Makarowa proponowała zainwestowanie kwoty 250 milionów euro, które „nie są do końca legalne”. Celem uzgodnień miało być także przejęcie Kronen Zeitung, największej gazety w Austrii celem uczynienia z niej narzędzia propagandowego dla FPÖ. W zamian Heinz Christian Strache obiecywał kontrakty państwowe. Austriacka firma budowlana Strabag, która otrzymuje wiele kontraktów państwowych, w ocenie Strache wspiera jego konkurencję polityczną – liberalną partię NEOS. Po planowanym wejściu do rządu Strache oferował odcięcie firmy Strabag od pieniędzy i zleceń publicznych i przekierować je w stronę firm rosyjskich.  Opisał on także sposoby finansowania partii obchodzący austriackie regulacje poprzez ciąg stowarzyszeń i fundacji. Podczas rozmowy Strache wielokrotnie podkreśla, że wszystkie działania muszą mieć charakter legalny i zgodny z austriackim prawem. Legalność proponowanych operacji jest obecnie przedmiotem śledztwa w austriackiej prokuraturze.

Jako wątek poboczny warto wymienić uwagę Heinza-Christiana Strache dotyczącą Rosji i Europy Środkowej, które uważa on za „normalne, w porównaniu z dekadenckim Zachodem”.

 

W 2018 roku Rene Benko (jeden z najbogatszych Austriaków), wspomniany na nagraniu jako sojusznik FPÖ, nabył akcje Mediaprint GmbH & Co KG od niemieckiego właściciela WAZ-Mediengruppe poprzez swoją firmę Signa Holding. Signa Holding posiada aktualnie 49% w wydawnictwie i 24.5% udziałów w Kronen Zeitung i 24.22% w Kurierze. Razem oba tytuły to ponad 35% udziałów w rynku prasy austriackiej. Kronen Zeitung promuje idee populistyczne, antyimigranckie oraz eurosceptyczne. Byłaby to częściowa realizacja ustaleń z nagrania. Trudno jednak udowodnić bezpośredni wpływ tych ustaleń na działanie Rene Benko. Także linia gazet nie zmieniła się i nie zaczęła być bardziej przychylna FPÖ.

 

Dymisje, wybory i upadek rządu Sebastiana Kurza

 

Niezależnie od planowanych dymisji kanclerz Sebastian Kurz (ÖVP),  ogłosił, że ze względu na kryzys zaufania należy przeprowadzić na jesieni ponowne wybory parlamentarne w Austrii. Z wnioskiem tym zgodził się prezydent Austrii Alexander van der Bellen.
W koalicyjnym rządzie Kurza, koalicjant czyli FPÖ odpowiadała za austriackie resorty MSW, MON oraz MSZ. Poza dymisjami wice-kanclerza Strache oraz Gudenusa z funkcji publicznych, kanclerz Kurz domagał się także ustąpienia ze stanowiska MSW Herberta Kickl’a (sekretarza generalneg FPÖ). Kickl jest postacią kontrowersyjną, która miała już na swoim koncie kilka skandali, np. zalecał podlegającej mu policji kontaktowania się z nieprzyjaznymi mediami. Jednocześnie wywiady państw zachodnich, w tym niemiecki Bundesamt for Verfassungsschutz (BfV), ograniczyły wymianę informacji ze służbami podlegającymi Kickl’owi, uważając, że nie jest on osobą godną zaufania. Jest to związane z nadużyciami w austriackiej służbie wywiadowczej Bundesamt für Verfassungsschutz und Terrorismusbekämpfung (BVT) z 2017 roku. Kanclerz Sebastian Kurz korzystając z okazji kryzysu w partii koalicyjnej oraz chcąc pozbyć się kłopotliwego ministra zdymisjonował go 22 maja 2019 roku. Po zdymisjonowaniu MSW Herberta Kickl’a wszyscy ministrowie z FPÖ solidarnie poddali się do dymisji, kończą umowę koalicyjną z ÖVP

26 maja 2019 w Austrii odbyły się wybory do Parlamentu Europejskiego. Wyniki tych wyborów prezentują się następująco:

  1 2 3 4 5
Partia Frakcja w PE Liczba mandatów
w 2014 r.
Sondaże 2019
(uśrednione)
Liczba głosów w % w 2019 Liczba mandatów
w 2019 r.
Austriacka Partia Ludowa (Österreichische Volkspartei, ÖVP) EPP 5 29% 35,40% 7
Socjaldemokratyczna Partia Austrii (Sozialdemokratische Partei Österreichs, SPÖ) S&D 5 26% 23,50% 5
Wolnościowa Partia Austrii* (Freiheitliche Partei Österreichs, FPÖ) EAPN
(wcześniej ENF)
4 22% 17,30% 3
Zieloni

(Die Grünen)

G/EFA 3 8% 13,60% 2
NEOS (Das Neue Österreich und Liberales Forum) ALDE 1 7% 8,40% 1

 

W poniedziałek 27.05.2019 czyli dzień po wyborach europejskich, przegłosowano pierwsze w historii Austrii udane votum nieufności wobec urzędującego kanclerza. Sebastian Kurz został nie tylko najmłodszym, ale i najkrócej urzędującym kanclerzem w powojennej historii Austrii.

Aż do ogłoszenia wyników wyborów do Parlamentu Europejskiego nie było pewne czy największe ugrupowanie opozycyjne – Socjaldemokratyczna Partia Austrii (SPÖ)  oraz FPÖ poprą wotum nieufności. Zdecydowane zwycięstwo ÖVP (partia otrzymała ponad 35% głosów dystansując rywali) spowodowało, że chcąc osłabić pozycję kanclerza w nadchodzących wyborach zarówno socjaldemokraci jak i wolnościowcy zgodnie przegłosowali wotum nieufności. Sam Kurz wykorzystuje zaistniałą sytuację twierdząc, że on i jego ugrupowanie stanowią ostoję porządku w Austrii i przedstawia swoich oponentów jako burzycieli tego porządku. Podczas debaty przed głosowanie wotum nieufności mówił, że nie jest w stanie zrozumieć czemu służyć ma odwoływanie rządu na kilka miesięcy przed wyborami.

3 czerwca 2019 został powołany tymczasowy rząd techniczny, na czele którego stanęła Brigitte Bierlein – była prezes austriackiego sądu konstytucyjnego. Jest ona pierwszą kobietą piastującą stanowisko kanclerz w historii Austrii.

 

Przyszłość

 

Kryzys rządowy nie osłabił pozycji Sebastiana Kurza i ÖVP. Pomimo problemów wizerunkowych nie osłabił także znacząco FPÖ. Austria pozostaje jednym z niewielu państw w Europie, które zachowują stabilną scenę polityczną. Głosy oddane na trzy największe partie wynoszą 75%. Podział na trzy obozy polityczne jest długotrwały i sięga czasów
I Republiki Austrii z lat 1918-1938. Taki układ powodował, że częstym zjawiskiem w Austrii były tzw. wielkie lub czarno-czerwone koalicje ÖVP i SPÖ. W obecnej sytuacji rozmowy koalicyjne między tymi dwoma partiami mogą okazać się bardzo trudne. Wzrost napięcia pomiędzy ÖVP, SPÖ oraz FPÖ może doprowadzić do impasu po jesiennych wyborach. Pomimo dominującej pozycji ÖVP nie jest w stanie zdobyć większości parlamentarnej i rządzić samodzielnie. Być może spowoduje to zwrot w stronę mniejszych partii – liberalnej NEOS oraz Zielonych.

Treść wystąpienia jest dostępna także w Biuletynie Instytutu Zachodniego:
https://www.iz.poznan.pl/publikacje/biuletyn-instytutu-zachodniego/biz-nr-21395-2019-upadek-rzadu-w-austrii

Nasz Ośrodek wspiera współpracę Wielkopolski z Charkowem!

W dniach 30 oraz 31 maja Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej w Poznaniu przy współpracy z Instytutem Historii UAM przyjmował delegację z Charkowa.

Pierwszego dnia pobytu naszych przyjaciół z Ukrainy odbyła się wspólna międzynarodowa konferencja „Poznań-Charków wspólne tendencje rozwoju edukacyjnego oraz współpracy obu ośrodków uniwersyteckich”. Organizatorami obrad byli Instytut Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Charkowski Narodowy Uniwersytet Pedagogiczny im. H. Skoworody, Charkowski Narodowy Uniwersytet im. W. Karazina oraz Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej w Poznaniu.

Dyskusje dotyczyły ponad pięćdziesięcioletniej współpracy między ośrodkami akademickimi. Początki ów relacji nie były łatwe. Mimo oficjalnej przyjaźni między krajami socjalistycznymi społeczeństwa Polski i Ukrainy były od siebie w znacznym stopniu odseparowane. Dopiero po dłuższych staraniach udało się w 1967 roku podpisać umowę między władzami uczelni w Poznaniu oraz Charkowie i tym samym rozpocząć wymianę studencką.

Uczestnicy konferencji mogli zapoznać się z oficjalnymi dokumentami dotyczącymi tamtych wydarzeń, ale również ze wspomnieniami ówczesnych studentów, a dziś osób często w podeszłym wieku. Polska zaskakiwała przybyszów ze Związku Radzieckiego pełnymi kościołami, czy dostępnością amerykańskich filmów. Polacy zaś podziwiali ilość samochodów na ulicach i rozwój przemysłu ówczesnego Charkowa.

Relacje te uległy jednak dwukrotnemu załamaniu. Najpierw na skutek wprowadzenia w PRL stanu wojennego, a następnie już w wolnej Polsce, gdy zainteresowania badawcze i naukowe Poznaniaków skupiły się na współpracy z Zachodem.

Celem konferencji było rozpoczęcie działań mających przywrócić intensywne relację między Wielkopolską a Charkowem. W tym celu kolejnego dnia naukowcy z Ukrainy spotkali się z przedstawicielami władz rektorskich UAM. Planowane jest także wydanie książki o wzajemnych stosunkach, a także rewizyta badaczy z Polski na jesień tego roku.

Drugiego dnia rozmowy przeniosły się też do Gniezna, gdzie nasi ukraińscy partnerzy, oprócz wymiany pomysłów na współpracę w przyszłości, mogli również zapoznać się z historią początków państwa polskiego.

Konferencji naukowej towarzyszyła okolicznościowa wystawa. Można ją było obejrzeć w holu Wydziału Historycznego UAM.

20 lat Polski w NATO

Spotkanie „20 lat Polski w NATO” miało na celu promocję kampanii #WeAreNATO i upamiętnienie 20. rocznicy akcesji Polski do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Pierwszym prelegentem był płk pil. dr Paweł Marcinkowski (NATO), który zaprezentował
następujące zagadnienia:
– pozycja Polski w strukturach Sojuszu,
– nowa jakość w Siłach Zbrojnych RP,
– modernizacja oraz zaangażowanie Polski na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa sojusznikom.

Płk. Paweł Marcinkowski wielokrotnie podkreślał fakt, że Polska jest wzorem dla wielu państw, np. Północnej Macedonii, Bośni i Hercegowiny, itd. Odpowiednio dostosowana do potrzeb obronnych państwa liczba żołnierzy, nieustannie postępujące zmiany w logistyce zgodnie z pojawiającymi się wymogami, czy utworzenie nowych formacji, np. WOTu, to wybrane przykłady rozwoju polskiej armii w ramach działań Sojuszu, ale przede wszystkim na potrzeby własnego bezpieczeństwa.

W drugiej części wystąpienia, prelegent wskazał na znaczenie modernizacji SZ RP na przestrzeni ostatnich 20 lat w kontekście zmian uzbrojenia i zakupu maszyn lotniczych, dzieląc się osobistym doświadczeniem pilota lotnictwa, uczestniczącego w szkoleniach przygotowujących polską kadrę do korzystania z nowego sprzętu. Na zakończenie podkreślił rolę i pozycję Polski w strukturach Sojuszu, wskazując, że obecność w NATO stanowi dla naszego państwa oraz innych państw członkowskich forum wymiany doświadczeń, daje możliwość przeprowadzania wspólnych manewrów oraz szkoleń (tu warto nadmienić, że polski wkład w szkolenia innych armii, gł. w lotnictwie ma szczególną wartość oraz wysoką jakość, z czego chętnie korzystają pozostali członkowie Sojuszu).

Wystąpienie dr Eugeniusza Jendraszczaka koncentrowało się w dużej mierze na przedstawieniustatystyk i danych obrazujących zmiany jakie zaszły w Siłach Zbrojnych RP w wyniku nabytych doświadczeń od momentu wstąpienia Polski do NATO. Początkiem prezentacji było wskazanie wyzwań, które pojawiły się po rozpadzie Układu Warszawskiego i trudności przekonwertowania sposobu myślenia Polaków o nowej formie zapewnienia bezpieczeństwa, rozstrzygającego dylemat „Czy NATO jest potrzebne?”. Dr Jendraszczak zaakcentował, że „pierwszeństwo [obronne] należy się w pierwszej kolejności celom i interesom narodowym, a w dalszej kolejności zobowiązaniom sojuszniczym”. Ponadto dr Jendraszczak podkreślił niezwykle wysoką jakość polskiego przygotowania i przeszkolenia w dziedzinie łączności i przekazywania informacji.

Po obu wystąpieniach płk. Marcinkowski zaprezentował kilkuminutowy film zawierający zapis nagrań z ćwiczeń lotniczych nad Alaską. W ostatniej części spotkania zarezerwowano czas na pytania, któredotyczyły m.in. znaczenia obecności wojsk amerykańskich w bazach wojskowych w Polsce,wzmocnienia wschodniej flanki NATO i jej skuteczności, konieczności utworzenia ArmiiEuropejskiej oraz misji pokojowych w Afganistanie i Kosowie.
Wysoki poziom merytoryczny obu prelegentów był wartością dodaną spotkania, które cieszyło się ogromnym entuzjazmem i zainteresowaniem uczestników.

Rosyjska geopolityka a bezpieczeństwo Polski

23 maja w Auli Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu odbyła się dyskusja z udziałem dr Leszka Sykulskiego pt. Rosyjska geopolityka a bezpieczeństwo Polski

Dr Sykulski przedstawił podstawy rosyjskiego myślenia geopolitycznego cytując licznych przedstawicieli tej dyscypliny z Rosji. Opisał koncepcję Rosji jako Wyspy oraz tzw. Wielkiego Limitrofu zaproponowaną przez Wadima Cymburskiego w latach 90. XX wieku. Twórca koncepcji Rosji-wyspy oparł swoją teorię na podstawach geokulturowych, czyli odnoszących się do określenia odrębności rosyjskiej przestrzeni kulturowej. Starał się dowieść, iż wyobrażenie Rosji jako wyspy jest jednym z najstarszych archetypów kulturowych w tradycji rosyjskiej. Ukuł nawet określenie „eurazjatycka Atlantyda” na podkreślenie autonomiczności rosyjskiej podmiotowości geopolitycznej i geokulturowej. Źródeł tego archetypu rosyjski filozof dopatruje się w średniowiecznych wyobrażeniach Rusi Kijowskiej, obszaru otoczonego gęstą siecią jezior i bagien, tworzącą swego rodzaju kontynentalną wyspę.

           W swojej koncepcji geopolitycznej Wadim Cymburski sformułował ważne określenie „Wielki Limitrof”, które odniósł do wielkiego obszaru granicznego, który obejmuje Europę Środkowo-Wschodnią, Naddniestrze, Zakaukazie, Azję Środkową, a następnie pas zasiedlony przez ludy ałtajskie i turecko-mongolskie aż do granicy rosyjsko-chińskiej. Jako element tego obszaru wymienia także Sinciang oraz niepodległą Mongolię, Mongolię Wewnętrzną (część Chin) i szereg rosyjskich obszarów autonomicznych, takich jak Buriacja czy Tuwa. Ten pas graniczny, ciągnący się od Morza Bałtyckiego po Pacyfik miał, jego zdaniem w sposób naturalny warunkować nie tylko odrębność cywilizacyjną Rosji, ale także wpływać na jej „wyspiarskość” i powodować konieczność prowadzenie polityki „do wewnątrz”. Miała ona być nakierowana na rozwój centrum oraz Dalekiego Wschodu, zwłaszcza zaś modernizację Syberii

Co ciekawe według Leszka Sykulskiego najbardziej znany rosyjski geopolityk czyli Aleksander Dugin stanowi tylko zasłonę dymną. Dugin ma prezentować uproszczone koncepcje, które odwracają uwagę od poważnych analiz, które realnie wpływają na kształt rosyjskiej polityki zagranicznej.
Kolejnym tematem poruszonym na wystąpieniu były metody prowadzenia wojny informacyjnej, siania dezinformacji oraz przedstawienie koncepcji geo-informacji połączenia podejścia geopolitycznego z dezinformacją.

W długiej dyskusji, która przeciągnęła się i trwała jeszcze długo po opuszczeniu murów uczelni pojawiły się takie wątki jak: skutki destabilizacji Bliskiego Wschodu i wpływ na cenę ropy i potęgę Rosji, jakość polskich ośrodków analitycznych oraz to czy Polska może w ogóle prowadzić politykę wielowektorową.

 

Jak reprezentować polskie interesy w UE?

22 maja w Sali konferencyjnej Instytutu Zachodniego w Poznaniu odbyła się debata pt. „Jak reprezentować interesy polskich przedsiębiorców w UE?”.

Debata przyjęła formę panelu, w którym wypowiadali się eksperci i praktycy lobbingu w Brukseli.  O wysokiej jakości dyskusji przesądził udział Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców Pana Adama Abramowicza, Prezesa Business and Science Poland Tomasza Chmala oraz przedstawicieli poszczególnych sektorów polskiej gospodarki jak np. Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego Grzegorz Rychwalski czy członek zarządu PKP Krzysztof Golubiewski. W debacie uczestniczył także wice-przewodniczący Parlamentu Europejskiego prof. Zdzisław Krasnodębski.

Paneliści przedstawili bolączki i sukcesy polskiego lobbingu w Brukseli. Zgodnie zwrócono uwagę na fakt, że polscy przedsiębiorcy reagują zbyt późno na powstanie regulacji godzących w ich interesy. Brakuje systemu wczesnej komunikacji oraz świadomości. Dlatego Business & Science Poland, zrzeszających największe polskie przedsiębiorstwa otworzyła 16 maja 2019 roku hub biznesowo-naukowy, który ma na celu polepszenie jakości polskiego lobbingu w Brukseli. Docelowo B&SP będzie zrzeszać także przedstawicieli innych gałęzi gospodarki.
Tylko jeśli przedsiębiorcy będą wiedzieć dokładnie czego potrzebują będzie możliwe osiągnięcie efektu synergii pomiędzy biznesem, a instytucjami państwowymi.

Dyskutanci podawali także przykłady udanych i nieudanych interwencji lobbingowych. Z doświadczeń przedsiębiorców wynika, że lobbowanie w Brukseli jest procesem długotrwałym trwającym lata. Od zainteresowania Komisji poprzez prace legislacyjne, aż do przyjęcia nowego prawa – cały czas należy proces monitorować i aktywnie uczestniczyć w lobbingu. Stąd konieczna jest stała obecność w Brukseli, w której powstaje ok. 80% obowiązującego w Polsce prawa.

Po dyskusji panelowej głos zabrali zebrani na sali przedstawiciele biznesu, najczęściej opisując albo swoje doświadczenia z lobbingiem lub opisując bolączki trawiące ich sektor.

W ostatecznym rozrachunku należy stwierdzić, że polski lobbing w Brukseli rozwija się i jest coraz bardziej skuteczny, pozostaje jednak jeszcze wiele pracy do wykonania.

NATO w polskiej perspektywie 1989-2019

Zachęcamy do zapoznania się z nową publikacją Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych pt. „NATO w polskiej perspektywie 1989-2019″. Książka powstała z okazji 20-lecia przystąpienia Polski do NATO. Jest podzielona na dwie części: pierwsza dotyczy drogi Polski do NATO, obejmując okres od początku transformacji systemowej w 1989 r. do chwili akcesji w 1999 r.; druga zaś poświęcona jest okresowi poakcesyjnemu. Jej treść znajdą Państwo pod poniższym linkiem:https://issuu.com/msz.gov.pl/docs/r.kupiecki_2019-wersja_elektroniczn

Aby dotrzeć do jak największej rzeszy odbiorców, książka została przygotowana także w języku angielskim pt.„Poland and NATO after the cold war”:

https://issuu.com/msz.gov.pl/docs/poland-and-nato-after-the-cold-war_

Książka jest kontynuacją i rozwinięciem publikacji z 2016 r. pt. „Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego” :https://www.msz.gov.pl/resource/99ad1565-6b31-43fb-a930-e3aef272c42c:JCR

Serdecznie zachęcamy do zapoznania się z treścią i poszerzenia wiedzy z zakresu polskiej polityki bezpieczeństwa.

Wykład w leszczyńskiej synagodze o przyjaźni polsko-węgierskiej

22 maja o godzinie 16:00 w budynku dawnej Synagogi (ul. G. Narutowicza 31), odbył się wykład historyczny dotyczący polsko-węgierskiej przyjaźni. Wykład przeprowadził dr Adam Szabelski pracownik Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Poznaniu.

Zebrani wspólnie próbowali wyjaśnić skąd wziął się fenomen polsko-węgierskiej przyjaźni. Spotkanie spotkało się z dużym zainteresowaniem, a dyskusja była niezwykle owocna.

Organizatorami spotkania byli Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej, Polskie Towarzystwo Historyczne (koło w Lesznie) oraz Muzeum Okręgowe w Lesznie.

O traktacie wersalskim – lekcja w Kwilczu

Kontynuujemy nasz objazd po Wielkopolsce z wykładami o traktacie wersalskim. Po Kaliszu oraz Zbąszyniu w dniu 15 maja mieliśmy możliwość gościć w Kwileckim Centrum Kultury i Edukacji. Dyskusja z uczniami Szkoły Podstawowej w Kwilczu o kształtowaniu się granic odradzającej się Rzeczpospolitej była niezwykle interesująca i konstruktywna. Spotkanie poprowadził dr Adam Szabelski z Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Poznaniu.

Pożar Notre-Dame. Między upadkiem a nadzieją

Spotkanie „Pożar Notre-Dame. Między upadkiem a nadzieją ” było reakcją na wydarzenie, które
wstrząsnęło mieszkańcami Europy i całego świata. W Wielki Poniedziałek oczy wszystkich zwróciły się
na paryską katedrę, będącą nie tylko emblematem jednej z największych stolic Europy, ale również
symbolem zachodnioeuropejskiej cywilizacji chrześcijańskiej. Jej dramat wywołał silne emocje,
sprowokował pytania i wzbudził ożywione dyskusje na temat samej katedry, Francji oraz Europy i jej
kryzysu.
Gościem specjalnym Ośrodka Debaty Międzynarodowej był Marcel Pérès, będący nie tylko genialnym,
światowej sławy muzykiem, ale w tej sytuacji – jako ojciec chrzestny dzwonu Marcel w paryskiej katedrze
– niejako ambasadorem Notre-Dame. W swoim wykładzie po pierwsze stawiał pytanie: dlaczego to
wydarzenie tak poruszyło ludźmi? Aby odpowiedzieć na to pytanie, najpierw trzeba zrozumieć czym jest
katedra i kim byli ludzie, którzy ją zbudowali, jakie były ich motywy i mentalność. Pérès opowiadał o
symbolice katedry, jako arcydzieła architektury, geometrii, matematyki, myśli i duchowości. Przedstawił
ją również, razem z muzycznymi osiągnięciami Szkoły Notre Dame (XII-XIII w.) jako kluczową dla
rozwoju cywilizacyjnego Europy, gdyż to racjonalizacja czasu, która odbiła się w architekturze i muzyce
Notre-Dame odróżniła ją od reszty świata i dała jej siłę rozpędu. Pérès przybliżał mentalność człowieka
XII wieku, który wymyślił i skonstruował gotycką katedrę, jego wyobraźnię, dalekowzroczność i pokorę,
których przeciwieństwo odbiło się w zapowiedzi prezydenta Macrona, że odbuduje katedrę w ciągu
pięciu lat. Marcel Peres przedstawił również swoją ideę rekonstruowania ducha symbolizowanego przez
Notre Dame poza jej murami (extra muros). Już wcześniej było to niemożliwe w samej katedrze, która
od rana do wieczora była zalewana tłumami turystów, a teraz, po pożarze, jest tym bardziej potrzebne,
by duch gotycki był kultywowany poza spalonymi murami, by duch Notre-Dame przetrwał.
Po wykładzie nastąpiła dyskusja z udziałem publiczności i Marka Jurka, posła do Parlamentu
Europejskiego. Wśród tematów pojawiła sie odbudowa katedry i obawy przed modernizacją i
sekularyzacją budowli, kryzys cywlizacyjny Francji, problematyka restauracji przez Violleta le Duca w XIX
wieku. Marek Jurek wspominał niedawny pożar katedry w swoim rodzinnym mieście, Gorzowie
Wielkopolskim. Co ważne, na przekór nastrojowi katastroficznemu, z wypowiedzi Marcela Pérèsa i
Marka Jurka tchnął optymizm i nadzieja, że pomimo dramatu który mógłby symbolizować upadek tego,
co oznaczała katedra, jest szansa na to, że jej duch powróci i znów zacznie inspirować.