Ośrodek Debaty Międzynarodowej Poznań

SIEĆ REGIONALNYCH OŚRODKÓW DEBATY MIĘDZYNARODOWEJ

Wirtualny spacer z RODM po ulicy Św. Marcin w Poznaniu

 

Święty Marcin urodził się ponad 750 kilometrów od Poznania w rzymskiej Savarii. Przez całe swoje życie był związany z Italią i Galią. Nigdy nie był w Poznaniu. Jego kościół w naszym mieście nie należy, ani do największych, ani najpiękniejszych. Patronami grodu nad Wartą są zaś święci Piotr i Paweł.

Święty Marcin stał się jednak symbolem polskości w Poznaniu. Jego imieniem nazwana jest najważniejsza ulica w centrum miasta. Co roku w dniu swoich imienin przejeżdża on na białym koniu tą ulicą i od prezydenta Poznania otrzymuje klucze do miasta.

Zapraszamy Państwa na wirtualny spacer po tej niezwykłej ulicy!

 

Kościół i osada Świętego Marcina do końca XVIII wieku

Nie zachowały się żadne źródła dotyczące początków kościoła pod wezwaniem Świętego Marcina, ani wsi o tej samej nazwie. Stara, poznańska legenda głosiła, że wzgórze, na którym obecnie znajduje się kościół, było przeklęte. Na jej szczycie, w starej, wyschniętej wierzbie miał mieszkać diabeł. Ludzie unikali tego miejsca. Pewien ksiądz, który się śpieszył, aby zdążyć przed nocą, miał skrócić sobie drogę i przejść obok wzgórza. Tam też miał go zaatakować diabeł. Kanonik wezwał na pomoc swojego patrona: Świętego Marcina. Ten miał się ukazać na białym koniu i przegonić czarta. Święty zapytany przez kanonika, co chce w zamian, miał nakazać, aby poświęcić starą wierzbę wodą święconą, wzgórze zaś nazwać jego imieniem i wybudować kościół pod jego wezwaniem[1].

Pewne jest, że osada Święty Marcin musiała istnieć już przed lokacją miasta. W 1252 roku książę Przemysław I oraz biskup poznański Boguchwał dokonali zamiany swoich ziem. Biskup oddał księciu dwie osady: Święty Wojciech i Święty Marcin. W zamian otrzymał on część dochodów księcia z rzeki Warty i promu przewożącego ludzi i towary przez tą rzekę. Ziemie należące do osady św. Marcin i okoliczne posiadłości księcia zagospodarowano pod nowe miasto Poznań. Wcześniej główny gród znajdował się na wyspie Ostrów Tumski i z stamtąd przesiedlono większość mieszkańców. W zamyśle księcia Przemysława I nowe, większe miasto miało się stać stolicą jego księstwa. Kościół św. Marcina jednak pozostał i stanowił siedzibę parafii obejmującą znaczną część Poznania i jego przedmieścia[2].

Osada św. Marcin znajdywała się w korzystnym położeniu: na wzgórzu, co chroniło ją przed powodziami i przy ważnych szlakach handlowych: prowadzącym na zachód – do Niemiec i na południe na Śląsk. W obrębie parafii św. Marcin rozwijały się dwa ważne osiedla: Rybaki – zajmujące się połowem ryb z rzeki, zwłaszcza na stół księcia i Garbary – produkujące skóry. Teren w XVI i XVII wieku silnie się urbanizował. Na terenie parafii powstało około 500 domów. Główną osią tej części Poznania była zaś droga, która dała początek ulicy[3].

Intensywnie upiększano kościół, pod wezwaniem św. Marcina, który został gruntownie przebudowany. Niektóre cechy miały w nim własne ławki, sfinansowały również nowy ołtarz. Przy kościele od XV wieku istniała też szkoła parafialna. Nauczano w niej chłopców czytania, pisania, modlitw i liczenia. Od XVIII wieku wiemy, że uczyły się tam też dziewczęta. Kościół znacznie podupadł wraz z szerzeniem się wśród mieszczan reformacji. Wielu dotychczasowych, bogatych darczyńców przeszło na luteranizm. W tym czasie świątynia się nie rozwijała i nie było żadnych większych inwestycji. Sytuacja finansowa kościoła św. Marcina zaczęła się poprawiać dopiero w XVII wieku, na skutek kontrreformacji i powrotu wielu mieszczan do katolicyzmu[4].

Szwedzi i Brandenburczycy, którzy okupowali Poznań w latach 1655-1657 zniszczyli wiele budynków w rejonie dzisiejszej ulicy i spalili kościół. Odbudowa w związku ze zubożenia mieszczan, w wyniku długich wojen, nie była łatwa i trwała wiele lat. W czasie oblężenia Poznania w 1704 roku kościół św. Marcina na szczęście nie ucierpiał mimo, iż w jego okolicy toczyły się walki. Po raz kolejny przedmieścia bardzo ucierpiały na wskutek walk Rosjan z konfederacją barską w 1771 roku[5].

 

XIX wiek

Sytuacja ulicy św. Marcin zmieniła się po 1793 roku, kiedy Poznań zajęli Prusacy, w wyniku II rozbioru[6]. Wtedy to przedmieścia św. Marcina stały się atrakcyjnymi terenami do inwestycji, gdyż wspomniany szlak prowadzący na zachód, stał się ważną drogą łączącą Poznań i Berlin. Rozpoczęto budowę wielu reprezentacyjnych kamienic i publicznych gmachów. Dawna osada św. Marcin stała się centrum nowego Poznania. Zamieszkiwali ją urzędnicy, nauczyciele, lekarze itd.[7].

Ulica święty Marcin stała się najważniejszą osią nowej dzielnicy i miasta. Od XIX wieku, kto ma władzę w Poznaniu, ten musi zamanifestować to na tej ulicy. Dlatego też władze pruskie w latach 1843-1847 wzniosły przy niej budynek Królewskiej Intendentury V Korpusu Armijnego.

W XIX wieku cały Poznań otoczono fortyfikacjami. Nie mogło ich zabraknąć na dawnej ulicy Święty Marcin i w 1850 roku na jej końcu, który stał się głównym wjazdem do miasta, ukończono budowę Bramy Berlińskiej. Przed bramą znajdowała się głęboka fosa, a nad nią most zwodzony. Pod koniec XIX wieku rozwijające się miasto zaczęło się dusić w obrębie murów i Bramę Berlińską rozebrano w 1901 roku. Decyzją władz pruskich ulica przekształciła się w reprezentacyjną arterię komunikacyjną śródmieścia[8].

Zgodnie z planami, opracowanymi w 1903 roku, przez wybitnego architekta Hermanna Josepha Stübbena, ta część Poznania miała podkreślić jego niemiecki charakter i być przeciwwagą dla polskiego, starego miasta[9]. W 1904 roku powstała Królewska Komisja Rozbudowy Poznania. Najważniejszym obiektem, który został wybudowany w 1910 roku był Zamek Cesarski. Powstał w stylu neoromańskim, uważanym za „styl germański”. Monumentalna budowla o wysokości 75 metrów miała podkreślić, iż cała prowincja na zawsze zostanie częścią Rzeszy. Poznań stał się oficjalnie jedną z rezydencji cesarza[10].

Oprócz budowy samego Zamku wybudowano liczne gmachy w jego okolicy. Centralnym punktem nowej dzielnicy stał się reprezentacyjny park i plac, na którym stanął pomnik Otto von Bismarcka. Teren ten otaczały potężne budynki: Teatr Wielki, zwany Operą Poznańską oraz neorenesansowa Akademia Królewska, będąca dziś siedzibą Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Dzięki tym inwestycjom Poznań stał się jednym z najnowocześniejszych miast europejskich. Należy wspomnieć, iż w 1893 roku dawna ulica święty Marcin stała się pierwszą w Poznaniu (i na ziemiach polskich) ulicą z nawierzchnią asfaltową[11].

 

Święty Marcin w latach 1918-1945

W wyniku Powstania Wielkopolskiego Poznań znów stał się częścią Polski. W sposób symboliczny, trzeba było to pokazać również na ulicy Święty Marcin. Jedną z pierwszych decyzji nowych władz miasta było w 1919 roku usunięcie pomnika Otto van Bismarka, który znajdował się na placu przed dawną pruską Akademią Królewską, którą przekazano Uniwersytetowi w Poznaniu. W tym miejscu wzniesiono monumentalny pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa będący wotum za odzyskaną niepodległość[12].

Przy ulicy Święty Marcin mieściły się w tym czasie najbardziej prestiżowe hotele, a swoje siedziby miały tam najbardziej prestiżowe firmy[13].

 

Przebudowa po 1945 roku

Na skutek zniszczeń wojennych wiele kamienic w rejonie ulicy św. Marcin zniszczono. Pojawiły się dwa trendy, co do ich odbudowy: „zachowawczy”, czyli odbudowy jak najdokładniejszej, tego co było i „wizjonerski”, czyli budowy nowoczesnego, całkowicie nowego centrum. I znowu ten, kto miał władzę w Poznaniu musiał to pokazać na ulicy Święty Marcin. Dlatego też jej nazwę zmieniono na Armii Czerwonej, a także w latach 1949-1950 wybudowano budynek komitetu wojewódzkiego partii komunistycznej. Na marginesie warto wspomnieć, iż w 1989 roku budynek został zdobyty przez strajkujących studentów, a ponieważ wśród studentów było najwięcej historyków, to budynek został przekazany ówczesnemu Wydziałowi Historii[14].

Ulica Święty Marcin została w okresie PRLu gruntownie przebudowana, jako czteropasmowa ulica, mająca umożliwić duży ruch samochodowy i stać się „wewnętrzną autostradą” łączącą wschodnią i zachodnią część miasta. W tym celu wyburzono  pas kamienic po północnej stronie ulicy. Zabudowę mieszkalną miano zastąpić inną o nowych funkcjach. Rozpoczęto budowę zespołu handlowo-biurowego „alfa” – nowoczesnych wieżowców. Była to gigantyczna inwestycja. Wysokość budynków wynosiła 42 metry, długość części niskiej 136 metrów, kilkaset tysięcy metrów kwadratowych powierzchni. Budynki przeznaczono pod wielkie, państwowe firmy takie jak: Poznańska Spółdzielnia Spożywców, Wojewódzki Związek Spółdzielni Pracy itd. Wiele z nich upadając po 1989 roku zaczęło wyprzedawać powierzchnię pod banki itd., co niekorzystnie wpływa na życie ulicy. Budynki Alfy do dzisiaj budzą kontrowersję. Są jednak również jednymi z najciekawszych zespołów architektonicznych modernizmu w Poznaniu i w Polsce[15].

 

Ulica Święty Marcin po 1989 roku

Ulica Święty Marcin pełni dziś funkcję „poznańskiej agory”. Jeśli odbywają się jakiekolwiek uroczystości, pochody, strajki, czy manifestacje, to aby były one zauważone przez społeczeństwo, muszą się odbyć właśnie tam.

Obecnie ulica Święty Marcin wciąż jest uznawana za bardzo prestiżową. Znajdują się przy niej liczne banki oraz biura. Jednakże zniszczenie przez władze komunistyczne dawnych funkcji mieszkalnych ulicy, przekształcenie jej w ulicę przelotową, co doprowadziło do jej degradacji. Obecnie władze miasta starają się rewitalizować tą przestrzeń. Cała ulica została w ostatnim czasie gruntownie przebudowana i zamieniona w półdeptak[16].

Od lat 90-tych odbywają się też co roku 11 listopada imieniny ulicy Święty Marcin. 11 listopada jest w Polsce dniem wolnym od pracy – jest to Święto Odzyskania Niepodległości. W Poznaniu połączenie obu tych tradycji zaowocowało wielkim festynem, na który ściągają ludzie z całej Polski[17].

Tradycyjnym punktem uroczystości jest przemarsz Świętego Marcina i jego świty przez miasto. Razem z Świętym Marcinem idą symbole Poznania: koziołki (na wzór sławnych koziołków z zegara na ratuszu w Poznaniu), bamberka (symbolizująca znany posąg i ludność pochodzenia niemieckiego), stary Marych z rowerem (symbolizujący pomnik znanego propagatora gwary poznańskiej), a także ułani – powstańcy Wielkopolscy, różnego rodzaju artyści itd. Na końcu przemarszu Święty Marcin otrzymuje od prezydenta miasta klucze do miasta i przejmuje władze nad Poznaniem na cały dzień. Nie może też oczywiście zabraknąć rogali świętomarcińskich[18].

 

Zakończenie

Podsumowując dzięki korzystnej lokalizacji, dawna osada Święty Marcin przekształciła się w dzielnice Poznania, a droga prowadząca przez tą wieś stała się ulicą Święty Marcin. Ze względu na swoje znaczenie stała się miejscem symbolicznej walki o panowanie nad miastem. Święty Marcin stał się symbolem polskim i narodowym. W związku z tym zarówno władze niemieckie, jak i komunistyczne, swoje panowanie w naszym mieście, ukazywały poprzez inwestycje w obrębie tej ulicy. Spowodowało to, iż ulica Święty Marcin w Poznaniu, jest dziś tak interesująca.

 

Adam Szabelski, RODM Poznań

[1] K. Kwaśniewski, Legendy Poznańskie, Poznań 2013, s. 94-97.

[2] J. Topolski, Poznań Zarys Dziejów, Poznań 1973, s. 17-20; Z. Grot, Dzieje Wielkopolski w wpisach, Warszawa 1963, s. 43-48; J. Wiesiołowski, Kościół i osada Święty Marcin w średniowieczu i okresie staropolskim, w: Kroniki Miasta Poznania  nr 2006/1, Poznań 2006; J. Deresewicz, H. Ziółkowska, Poznań. Zarys Historii, Poznań 1963, s. 9-12; M. Rozler, Kalendarium Poznańskie, Poznań 2003, s. 18; Z. Boras, L. Trzeciakowski, W dawnym Poznaniu, Poznań 1974, s. 28-31.

[3] J. Wiesiołowski, Kościół i osada Święty Marcin w średniowieczu i okresie staropolskim, w: Kroniki Miasta Poznania  nr 2006/1, Poznań 2006; J. Deresewicz, H.Ziółkowska, Poznań. Zarys Historii, Poznań 1963, s. 9.

[4] J. Wiesiołowski, Kościół i osada Święty Marcin w średniowieczu i okresie staropolskim, w: Kroniki Miasta Poznania  nr 2006/1, Poznań 2006.

[5] Z. Boras, L. Trzeciakowski, W dawnym Poznaniu, Poznań 1974, s. 177-178.  J. Deresewicz, H. Ziółkowska, Poznań. Zarys Historii, Poznań 1963, s. 21-23.

[6] J. Topolski, Dzieje Poznania, Warszawa – Poznań 1994, t. II, s. 64-66.

[7] J. Wesołowski Kościół i osada św. Marcina w średniowieczu i okresie staropolskim w: Kroniki Miasta Poznania, Poznań 2006, nr 1/2006, s.7-31

[8] W. Karolczak, Ulice i zaułki dawnego Poznania. Ulica Święty Marcin, Poznań 2005; M. Warkoczewska, Dawny Poznań. Widoki i fotografie miasta z lat 1618 – 1939, Poznań 1983, s. 159; J. Topolski, Dzieje Poznania, Warszawa – Poznań 1994, t. II, s. 479-481.

[9] J. Topolski, Dzieje Poznania, Warszawa – Poznań 1994, t. II, s. 542-558.

[10] Z. Boras, L. Trzeciakowski, W dawnym Poznaniu, Poznań 1974, s. 363-364; H. Grzeszczuk-Brendel, Josef Stübben. Rozplanowanie terenów pofortecznych w Poznaniu, [w:] A. Wilkaniec, M. Wichrowski, Fortyfikacje w przestrzeni miasta, Poznań 2006, s. 80-84; K. Ulatowski, Gdy Poznań był małym miastem…, [w:] Poznańskie wspominki, Poznań 1960, s. 32-33; M. i L. Trzeciakowscy, W dziewiętnastowiecznym Poznaniu, Poznań 1982, s. 28-29, 57; J. Topolski, Dzieje Poznania, Warszawa – Poznań 1994, t. II, s. 569-572.

[11] J. Topolski, Poznań Zarys Dziejów, Poznań 1973, s. 67-68; K. Ulatowski, Gdy Poznań był małym miastem…, [w:] Poznańskie wspominki, Poznań 1960, s. 30-32; M. i L. Trzeciakowscy, W dziewiętnastowiecznym Poznaniu, Poznań 1982, s. 56; M. Warkoczewska, Dawny Poznań. Widoki i fotografie miasta z lat 1618 – 1939, Poznań 1983, s. 23, 160-161; W. Karolczak, Ulice i zaułki dawnego Poznania. Ulica Święty Marcin, Poznań 2005.

[12] M. Warkoczewska, Dawny Poznań. Widoki i fotografie miasta z lat 1618 – 1939, Poznań 1983, s. 161.

[13] W. Karolczak, Ulice i zaułki dawnego Poznania. Ulica Święty Marcin, Poznań 2005; A. Czubiński, Poznań w latach 1918-1939, Poznań 2004, s. 26-29, 56-59, 63.

[14] P. Marciniak, Powojenna przebudowa ul. Święty Marcin. Zespół handlowo-biurowy „Alfa” w: Kroniki Miasta Poznania nr 1/2006, s. 284-294.

[15] P. Marciniak, Powojenna przebudowa ul. Święty Marcin. Zespół handlowo-biurowy „Alfa” w: Kroniki Miasta Poznania nr 1/2006, s. 284-294.

[16] Święty Marcin w: W. Łęcki, P. Maluśkiewicz, Poznań od A do Z, Poznań 1998, s. 316-317.

[17] W. Łęcki, Poznań – przewodnik po zabytkach i osobliwościach miasta dla przybyszów z dalszych i bliższych stron, Poznań 2010, s. 33.

[18] W. Łęcki, Poznań – przewodnik po zabytkach i osobliwościach miasta dla przybyszów z dalszych i bliższych stron, Poznań 2010, s. 33; Opis obchodów na oficjalnej stronie miasta Poznania: http://www.poznan.pl/mim/swmarcin/ (9.01.2016 r.) oraz http://www.poznan.pl/mim/swmarcin/program,p,221,8988.html (9.01.2016 r.); organizator obchodów Centrum Kultury Zamek http://www.zamek.poznan.pl/sub,pl,371,imieniny-ulicy1.html (9.01.2016 r.), http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/695585,poznan-11-listopada-imieniny-ulicy-swiety-marcin-z-koncertami-i-fajerwerkami-program,id,t.html (9.01.2016 r.).

Poznań czy Posen? Polityczna, gospodarcza i kulturalna rywalizacja pomiędzy Niemcami, a Polakami w stolicy Wielkopolski w latach 1793-1918.

Szanowni Państwo,

Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej w Poznaniu cały czas pracuje. Mimo, iż nie możemy spotykać się z Państwem na wykładach otwartych, to wciąż będziemy robić wszystko, aby popularyzować wiedzę o stosunkach międzynarodowych.

Specjalnie dla Państwa przygotowaliśmy tekst dotyczący naszego ukochanego miasta.

Zapraszamy do lektury!

 

Poznań czy Posen? Polityczna, gospodarcza i kulturalna rywalizacja

pomiędzy Niemcami, a Polakami w stolicy Wielkopolski

w latach 1793-1918.

dr Adam Szabelski, RODM Poznań

Poznań w XIX wieku był miejscem niezwykłego starcia na polu politycznym, gospodarczym i kulturowym. Dwa narody, Niemcy i Polacy, rywalizowały ze sobą chcąc pokazać do kogo należy stolica Wielkopolski. Zapoczątkowany w ten sposób „wyścig”, wpłynął na szybki rozwój miasta i ugruntował rolę Poznania jako centrum zachodniej Polski.

Wszystko rozpoczęło się w 1793 roku, gdy w wyniku II rozbioru Polski, Poznań stał się częścią Królestwa Prus. Polacy nigdy nie pogodzili się z utratą niepodległości i podziałem ich państwa przez sąsiednie mocarstwa. Kolejne powstania i próby walki zbrojnej w latach 1794, 1806, 1846 i 1848 nie przynosiły upragnionej wolności. Poznań, na krótko, od 1806 roku został przyłączony do Księstwa Warszawskiego, lecz w wyniku Kongresu Wiedeńskiego w 1815 roku powrócił do Prus jako stolica Wielkiego Księstwa Poznańskiego.

Po roku 1815 władze pruskie początkowo starały się zjednać sobie mieszkańców Poznania i Wielkopolski. Ustanowiły funkcję namiestnika księstwa (niem. Statthalter), którym został polski magnat Antoni Radziwiłł. Rozwijało się życie kulturalne, można było używać języka polskiego w życiu publicznym i częściowo w administracji. Autonomia księstwa była jednak systematycznie ograniczana przez kolejne lata, aż przekształcono Księstwo w Prowincję Poznańską. W 1831 roku w wyniku powstania listopadowego w zaborze rosyjskim Antoni Radziwiłł został zawieszony w funkcji namiestnika księstwa. Jednocześnie pruskie władze rozpoczęły starania o nadaniu Poznaniowi bardziej niemieckiego charakteru. Rozbudowano miasto tworząc nową dzielnicę. Jej centralnym punktem stał się Plac Wilhelmowski (Wilhelmsplatz) i dwie ulice: Wilhelmowska oraz Fryderykowska. Rozebrano także stare mury miejskie, umożliwiając rozwój urbanistyczny. Zmiany te upiększyły miasto, ale z drugiej strony stawało się ono coraz mniej polskie, o czym w pięknych słowach pisał Jan Ursyn Niemcewicz:

Od zabrania miasta przez Prusaków, wszystko świeżą, obcą postać przybrało. Zwalone podwójne mury, zasypane głębokie przekopy, obrócone Pańskie świątynie na światowe użytki. Nowe założone ulice, środkiem ich – jak w Berlinie – wysadzone drzewa czterema rzędami. Wszystko to może piękne, lecz wszystko to już nie nasze.

 

Polacy w swoim mieście czuli się coraz bardziej obcy. W tym czasie zaczęła wzrastać liczba ludności niemieckiej. Przybywali do Poznania pruscy urzędnicy, rzemieślnicy i żołnierze.

Tymczasem przy Placu Wilhelmowskim polski magnat Edward Raczyński w latach 1822-1829 ufundował bibliotekę nazwaną od nazwiska jego rodu Biblioteką Raczyńskich. W Akcie Założycielskim napisał on, że jej celem jest gromadzenie polskich książek:

 (…) dawane pierwszeństwo tym, które narodowość Wielkiego Księstwa Poznańskiego interesować mogą (…) przed książkami jedynie do zabawy służącemu i ulotnemi pismami. Z myślą o polskiej młodzieży gimnazjalnej postanowił gromadzić dzieła ogólne( …) z każdej literatury narodu.

Biblioteka Raczyńskich była pierwszą i największą biblioteką polską na ziemiach zaboru pruskiego. Stała się centrum narodowej kultury oddziaływującą na Polaków w całej Wielkopolsce. Jak ważne dla utrzymania polskiej tożsamości stało się czytelnictwo może świadczyć powstawanie w wielu miastach czytelni ludowych, które zachęcały zwłaszcza niższe warstwy społeczeństwa do poznawania polskich książek.

Rozwój Poznania został jednak poważnie ograniczony przez władze pruskie. Uznano, że miasto znajdujące się na drodze z Warszawy do Berlina należy zmienić w twierdzę. Zdaniem wojskowych było to niezbędne na wypadek wojny między Prusami a Rosją. Miało także umocnić panowanie niemieckie nad tymi ziemiami i przeciwdziałać ewentualnym polskim powstaniom. Karl von Grolman, szef pruskiego Sztabu Generalnego już w raporcie z 22 maja 1817 roku pisał:

Poznań musi być twierdzą; będzie ona świadczyć o tym, że Prusy za żadną cenę nie odstąpią tak potrzebnych im ziem i jednym uderzeniem zetrą w pył odwieczne intrygi i podstępy Polaków.

W 1829 roku rozpoczęto budowę fortyfikacji. Na wzgórzu Winiarskim wybudowano Cytadelę, która miała górować nad miastem przez następne lata. Ukończono ją w 1839 roku. Następnie w latach 1840 – 1869 ufortyfikowano całe miasto otaczając je murami i bastionami. Wybudowano pięć bram przez które przebiegał cały ruch. W 1860 roku Poznań stał się twierdzą I klasy, czyli jedną z najważniejszych w państwie Pruskim.

Na tym jednak prac nie zakończono. W latach 1872-1886 rozpoczęto budowę kilkunastu fortów wokół Poznania. Kolejne obiekty powstały w latach 1887-1890. Do I Wojny Światowej kontynuowano prace, a twierdzę cały czas modernizowano. Była ona jedną z najnowocześniejszych w Europie. Jej powstanie wykluczało możliwość wywołania przez Polaków udanego powstania przeciw panowaniu niemieckiemu w tym mieście. W Poznaniu cały czas stacjonował duży garnizon wojskowy wynoszący kilkanaście tysięcy żołnierzy, ale liczba ta mogła być w każdej chwili szybko powiększona.

Wobec takiej przewagi militarnej i gospodarczej Niemców, Polacy pragnący odzyskać niepodległość, musieli zrezygnować z walki zbrojnej. Wkrótce pojawił się postulaty tak zwanej pracy organicznej. Jej prekursorem w Wielkopolsce był gen. Dezydery Chłapowski, który uznał, że należy rozwijać ziemie polskie gospodarczo i dopiero wtedy, gdy nadarzy się odpowiedni moment znów rozpocząć walkę zbrojną.

Jednym z najważniejszych twórców poznańskiej pracy organicznikowskiej był Karol Marcinkowski, poznański lekarz. Z jego inicjatywy w 1839 roku powołano Spółkę Akcyjną Bazar. Instytucja ta przystąpiła do budowy Hotelu „Bazar”. Inwestycję zakończono w 1842 roku. W budynku tym oprócz hotelu swoje siedziby miały polskie organizacje kulturalne i gospodarcze, takie jak: Centralne Towarzystwo Gospodarskie, Bank Włościański, Towarzystwo Naukowej Pomocy dla Młodzieży Wielkiego Księstwa Poznańskiego, Towarzystwo Ludoznawcze, Towarzystwo Wykładów Ludowych czy Kasyno Towarzyskie. Część pomieszczeń była wynajmowana pod sklepy, których właścicielami mogli być tylko Polacy. W Hotelu Bazar przygotowywano także polskojęzyczne gazety, np. Dziennik Poznański i Kurier Poznański. Kwitło tam również życie polityczne, w budynku spotykali się Polacy będący posłami do Parlamentu Prus i Parlamentu Rzeszy.

 

W mieście, które stało się pruską, militarną, twierdzą, Polacy postanowili wznieść także twierdzę swojej kultury, Teatr Polski. W okresie coraz intensywniejszej rywalizacji z Niemcami i utrudnianiem przez administrację państwową rozwoju kultury narodowej potrzebna była instytucja mająca służyć wszystkim warstwom społeczeństwa. Od 1804 roku istniał teatr miejski, ale był on kierowany przez Niemców. Wystawiano w nim polskie sztuki, jednakże były one stopniowo ograniczane przez pruskie władze. O utworzenie własnego teatru starano się już na przełomie lat 1842-1843. Niestety pierwsze próby zakończyły się klęską. Dlatego też polska ludność postanowiła na początku lat 80-tych XIX wieku sama wybudować sobie teatr. W tym celu wspólnie wykupiono działkę, a następnie ze składek społecznych wybudowano gmach teatru. W 1875 roku zakończono prace i wystawiono pierwszą sztukę, była nią „Zemsta” Aleksandra Fredry. Na ścianie budynku wymalowano napis „Naród Sobie”. Teatr Polski miał z jednej strony prezentować najwybitniejsze dzieła polskich artystów, z drugiej zaś edukować mniej zamożne mieszczaństwo. Służył integracji ludności polskiej w Poznaniu. Oddziaływał też na całą Wielkopolskę.

Polacy starali się także rywalizować o wpływy w mieście nad Wartą także na polu gospodarczym. Dlatego w Wielkopolsce zaczęły powstawać polskie banki. Już w 1821 roku założono Towarzystwo Ziemskie Kredytowe, którego celem było pomoc przy oddłużaniu właścicieli ziemskich. Władze pruskie w 1878 roku doprowadziły jednak do likwidacji tej instytucji. W jej miejsce powołały Neuer Landschaftlicher Kreditiverein für die Provinz Posen, która działała na podobnych zasadach, lecz była zarządzana przez Niemców. Polscy rzemieślnicy i przemysłowcy powołali w 1861 roku Towarzystwo Pożyczkowe dla Przemysłowców Miasta Poznania znane też jako Bank Przemysłowców. Organizacja ta była odpowiedzią na zapotrzebowanie mieszczan na posiadanie polskiego banku. Pierwszym bankiem akcyjnym założonym przez Polaków był natomiast Bank Bniński, Chłapowski i Plater „Tellus” założony w 1862 roku. Jego rozwój był niezwykle szybki, jednakże w związku z odzyskaniem tylko części pożyczek musiał on ogłosić upadłość w 1873 roku. Znacznie lepiej poradził sobie kolejny polski bank, Bank Rolniczo-Przemysłowy. Udzielał on kredytów znacznie rozważniej. Oprócz działalności typowo bankowej, specjalizował się także w handlu zbożem. W omawianym okresie powstało jeszcze wiele różnego rodzaju instytucji finansowych, które wzmocniły gospodarczo ludność polską, a także uchroniły jej stan posiadania. Uchroniło to na przykład gospodarstwa rdzennej ludności przed ich wykupem przez Niemców.

Znakomitym przykładem osoby dążącej do rozwoju polskiej przedsiębiorczości na ziemiach zaboru pruskiego jest postać Hipolita Cegielskiego. Był on nauczycielem w jednym z poznańskich gimnazjów, zajmującym się filozofią i filologią. Napisał kilka podręczników, a także rozpraw lingwistycznych. Jego kariera w szkole zakończyła się w 1846 roku, gdy nie zgodził się na przeszukanie mieszkań swoich uczniów, podejrzewanych o prowadzenie działalności konspiracyjnej przeciwko władzom pruskim. Został za to zwolniony z pracy. Nie mogąc znaleźć zatrudnienia w żadnej szkole, postanowił otworzyć mały sklep z narzędziami rolniczymi w Bazarze. Następnie zajmował się też remontami oraz naprawami pługów i radeł. Wkrótce zakład przekształcił się w małą fabrykę, która powstała przy ul. Koziej w Poznaniu, a następnie po jej dalszej rozbudowie w 1859 roku przeniesiono ją na ul. Strzelecką. Rok później zakład zaczął produkować lokomobile. Gdy Cegielski zmarł w 1868 roku zatrudniał już około 300 osób, jego firma istnieje do dziś. Niezależnie od swoich sukcesów finansowych, Hipolit Cegielski angażował się społecznie. Należał on do Towarzystwa Naukowej Pomocy dla Młodzieży Wielkiego Księstwa Poznańskiego, które fundowało stypendia dla biednej, ale zdolnej młodzieży z Wielkopolski. Współpracował również z Poznańskim Towarzystwem Przyjaciół Nauk, a także działał w Towarzystwie Przemysłowym oraz Centralnym Towarzystwie Gospodarczym.

Polacy rywalizowali w Poznaniu z Niemcami nie tylko na polu gospodarczym czy kulturowym. W 1849 roku powstał parlament pruski i Polacy postanowili wykorzystać tę  nową instytucję do zwiększenia swojego udziału w życiu politycznym kraju, w którym przyszło im żyć. Z posłów polskich wybranych z Wielkopolski, Śląska, Pomorza, Warmii i Mazur utworzono Koło Polskie. W znacznym stopniu zdominowali je posłowie z Wielkiego Księstwa Poznańskiego i to oni w dużej mierze kierowali tą frakcją. Koło Polskie istniało aż do 1918 roku i zawsze skupiało kilkunastu członków. Nie była ta duża liczba, ale w momentach równowagi sił w parlamencie mogła wpłynąć na decyzje tej instytucji. Głosy Polaków zaważyły i zadecydowały o wyniku głosowania między innymi w 1850 roku, w czasie debat nad konstytucją. Pierwszym prezesem Koła Polskiego został Karol Libelt. Za jego przewodnictwem posłowie z Wielkopolski domagali się zwiększenia praw Polaków. Od lat 50-tych XIX wieku posłowie żądali utworzenia w Poznaniu uniwersytetu. Przez cały okres  istnienia parlamentu pruskiego, a potem zjednoczonych Niemiec istniało forum, na którym Polacy mogli upominać się o swoje prawa. Takiej możliwości przez długi czas nie mieli ich rodacy z Rosji i Austrii.

Wzrost aktywności Polaków w życiu politycznym, gospodarczym i kulturowym w Poznaniu i całej Wielkopolsce mocno niepokoił pruskie władze, które starały się ograniczać to zjawisko. Tymczasem, ponieważ w 1871 roku doszło do zjednoczenia Niemiec, nastąpiły znaczące zmiany w polityce wewnętrznej rządu kierowanego przez kanclerza Otto von Bismarcka. Postanowił on ograniczyć wpływy kościoła katolickiego w Niemczech. Działania te przeszły do historii jako Kulturkampf. Polityka ta uderzyła w znacznym stopniu w Polaków – katolików. Szykany wobec kościoła były uznawane za atak na polskość. Zwłaszcza, iż wielu księży działało w różnych polskich organizacjach społecznych.

Mimo, iż okres kulturkampfu zakończył się w 1878 roku, do spięć między władzami państwowymi, a katolicką ludnością dochodziło nadal. Przykładem może być spór z początku XX wieku w sprawie przymusu, aby lekcje religii odbywały się w języku niemieckim. Kary wymierzane przez nauczycieli, za mówienie po polsku, doprowadzały do wybuchów strajków dzieci i protestów rodziców. Najsłynniejszy strajk dzieci przeciw nauczaniu religii w języku niemieckim odbywał się w latach 1901-1902 w podpoznańskiej Wrześni.

 

Z inicjatywy Otto von Bismarcka powstała też w 1886 roku Komisja Kolonizacyjna (Königlich Preußische Ansiedlungskommission in den Provinzen Westpreußen und Posen). Jej siedziba znajdowała się w Poznaniu. Władze w Berlinie, pragnąc zwiększyć procentowy udział ludności niemieckiej w prowincjach zamieszkałych głównie przez Polaków, postanowiły sprowadzić do Wielkopolski i na Pomorze osadników z głębi Rzeszy. Na działanie komisji przeznaczono z budżetu państwa wysokie środki pieniężne. Instytucja ta miała wykupywać ziemię rolniczą od Polaków i osiedlać na niej rodziny niemieckie. Zaczęła się walka o terytorium. Rdzenni mieszkańcy Wielkopolski bardzo niechętnie odsprzedawali swoje gospodarstwa, a jeżeli już to robili starali się oddawać je swoim rodakom, a nie urzędnikom. Aby zwiększyć skuteczność Komisji Kolonizacyjnej wprowadzano kolejne prawa utrudniające życie polskim rolnikom, na przykład przez niewydawanie zgody na budowanie nowych domów. Najsłynniejszym przypadkiem był spór pomiędzy urzędnikami, a chłopem Michałem Dzymałą, który gdy nie dostał zgody na postawienie budynku na własnej ziemi, zamieszkał w wozie cyrkowym. W 1908 roku wprowadzono nowe prawo nakazujące wykup polskich majątków, jednak i ono okazało się mało skuteczne. Komisja Kolonizacyjna działała do 1918 roku. W wyniku jej prac osiedlono około 20 tys. niemieckich rodzin i wykupiono 8% ziemi rolnej w Wielkopolsce i na Pomorzu. Mimo olbrzymich nakładów, jej działania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Nie zmieniła się struktura ludności na wschodzie Niemiec. Wciąż w znacznym procencie przeważała ludność polska. Co więcej sami Niemcy nie byli chętni do osiedlania się na tych terenach. W porównaniu do innych części Rzeczy, były one mniej rozwinięte i nieatrakcyjne dla potencjalnych kolonistów.

Nie tylko władze państwowe rywalizowały z Polakami. Pod koniec 1894 roku Niemcy zamieszkujący Wielkopolskę powołali Deutscher Ostmarkenverein (Niemiecki Związek Marchii Wschodniej), przez Polaków nazywanych HaKaTą od pierwszych liter nazwisk liderów tej organizacji:  Ferdynanda von Hansemanna, Hermanna Kennemanna, Henryka von Tiedemanna. Stowarzyszenie postawiło sobie za cel zwiększenie wpływów niemieckich na tych ziemiach poprzez wpieraniu administracji, popieraniu osadnictwa z Rzeszy, czy rozwoju szkolnictwa. Prowadziła też propagandę antypolską za pośrednictwem podległej sobie gazety Die Ostmark. HaKaTa zwalczała język polski w urzędach, szkołach, czy innych instytucjach publicznych. Organizacja ta wkrótce stała się jedną z najbardziej znienawidzonych przez Polaków z Poznania i zaboru pruskiego.

Na początku XX wieku intensywnie rozwijający się Poznań zaczął „dusić się” w obrębie fortyfikacji. Wtedy też podjęto decyzję o wyburzeniu części umocnień militarnych i stworzeniu nowej dzielnicy na jej miejscu. Zgodnie z planami opracowanymi w 1903 roku przez wybitnego architekta Hermanna Josepha Stübbena ta część Poznania miała podkreślić jego niemiecki charakter i być przeciwwagą dla polskiego, starego miasta. W 1904 roku powstała Królewska Komisja Rozbudowy Poznania. Najważniejszym obiektem, który został wybudowany w 1910 roku był Zamek Cesarski. Powstał w stylu neoromańskim, uważanym za „styl germański”. Monumentalna budowla o wysokości 75 metrów miała podkreślić, iż cała prowincja na zawsze zostanie częścią Rzeszy. Poznań stał się oficjalnie jedną z rezydencji cesarza. Taki status miało tylko kilka miast. Cesarz Niemiec przyjechał obejrzeć nową siedzibę 21 sierpnia 1910 roku. Oddanie Zamku i wizyta Wilhelma II wywołały przygnębienie wśród Polaków. Wszelkie nadzieje, że kurs władz w Berlinie wobec nich zostanie złagodzony nie spełniły się. Kurier Poznański z 21 sierpnia 1910 roku tak skomentował przemówienie cesarza wygłoszone z tej okazji:

W odpowiedzi na przywitanie burmistrza przyrzekł cesarz opiekę „rzetelnej pracy i działalności”. Nie trudno oczywiście domyśleć się, że polska narodowa praca i działalność nie uchodzi w oczach monarchy za „rzetelną”, boć pozbawioną jest „miłości ojczyzny niemieckiej” i przeciwstawia się temu właśnie, na co cesarz wskazywał jako na ideę przewodnią nowej rezydencji, a mianowicie, ażeby Poznań „był i pozostał strażnicą i ogniskiem niemieckiej kultury i obyczaju niemieckiego”.

Oprócz budowy samego Zamku wybudowano liczne gmachy w jego okolicy. Centralnym punktem nowej dzielnicy stał się reprezentacyjny park i plac, na którym stanął pomnik Otto von Bismarcka. Teren ten otaczały potężne budynki: Teatr Wielki, zwany Operą Poznańską oraz neorenesansowa Akademia Królewska, będąca dziś siedzibą Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Nieco dalej wybudowano budynek Banku Spółek Raiffeisena. Na przeciw Zamku stanęły potężne budynki w stylu neoromańskim: Ziemstwa Kredytowego oraz Poczty. Z tyłu rezydencji cesarza powstał monumentalny gmach, który stał się siedzibą dla Komisji Kolonizacyjnej. Dzięki tym inwestycjom Poznań stał się jednym z najnowocześniejszych miast europejskich.

 

Państwo Niemieckie przegrało I Wojnę Światową, co spowodowało jego znaczne osłabienie. Tę szansę postanowili wykorzystać Polacy. 27 grudnia 1918 roku w Poznaniu wybuchło Powstanie Wielkopolskie. Społeczeństwo polskie było do niego doskonale przygotowane: nie zatraciło tożsamości narodowej, dysponowało środkami na zaopatrzenie powstańców i elitami wojskowymi oraz politycznymi, które mogły pokierować zrywem zbrojnym. Lata doświadczeń w samoorganizacji spowodowały, że w krótkim czasie udało się utworzyć oddziały wojskowe. Armia ta w przeciągu dwóch miesięcy wyzwoliła niemal całą Wielkopolskę. Powstanie Wielkopolskie wpłynęło na decyzję państw Ententy, podczas kongresu w Wersalu, o przyznaniu tej prowincji Polsce. Następnie żołnierze z byłego Wielkiego Księstwa Poznańskiego brali udział w walkach na wschodzie, mając niemałe zasługi w obronie Warszawy przed Armią Czerwoną w 1920 roku.

Rywalizacja polsko-niemiecka na różnych płaszczyznach w Poznaniu w XIX wieku paradoksalnie wpłynęła pozytywnie na rozwój tego miasta. Działania Polaków i ich aktywność na polu kultury, gospodarki czy lokalnej polityki wymusiła reakcje władz pruskich, a potem niemieckich. Z jednej strony były to działania o charakterze negatywnym: blokowanie rozwoju szkolnictwa, a także utrudnienia administracyjne dla polskich rolników i przedsiębiorców, z drugiej zaś strony potężne inwestycje architektoniczne, ze środków państwa, na które miasto Poznań samodzielnie najprawdopodobniej nie byłoby stać. Dzięki temu gród nad Wartą stał się znaczącym miastem. Jednocześnie ta walka o stolicę Wielkopolski wpływała na sytuację w całej prowincji i ugruntowało pozycję Poznania jako politycznego, gospodarczego i kulturowego centrum zachodniej Polski.

 

 

Bibliografia

 

Źródła:

 

  • Cegielski H., O słowie polskim i koniugacjach jego, Poznań 1852.
  • Cegielski H., Życie i zasługi doktora Marcinkowskiego; rzecz z okazyi 25-letniej rocznicy założenia Towarzystwa Pomocy Naukowej im. Karola Marcinkowskiego napisana na walnem zebraniu tegoż Towarzystwa w dn. 8 lutego r. 1866, Poznań 1866;
  • Chłapowski D., O rolnictwie, Poznań 1843.
  • Cieszkowski A., Wniosek o założeniu szkoły głównej (uniwersytetu) w Poznaniu na sejmie w Berlinie, Kraków 1852.
  • Cronicae et gesta ducum sive principum Polonorum http://www.zswsucha.iap.pl/STREFA_N/WiLeHi/lektury/kronika/0011.htm [online13.09.2014]
  • Dziembowski Z., Podręcznik w sprawie wywłaszczenia zawierający obszerne omówienie ustawy z dnia 20 marca 1908 r. Tekst odnośnych prawnych przepisów oraz wyciągi z ważniejszych sądów Rzeszy, Poznań 1908.
  • Grot Z. (Ed.), Protokoły z posiedzeń Koła Polskiego w Berlinie, Poznań 1956.
  • Kasprowicz J., Żywot Karola Marcinkowskiego, Lwów 1891.
  • Kórniczanin, Kórnik 15.06.1875, nr 10.
  • Otwarcie Teatru Polskiego w Poznaniu, [in:] Warta, Poznań 1875, nr 52.
  • Ulatowski K., Gdy Poznań był małym miastem…, [in:] Poznańskie wspominki, Poznań 1960.
  • W sprawie stałego Teatru Polskiego w Poznaniu [in:] Sobótka, Poznań 1869, nr 50.

 

Opracowania:

 

  • Baszko A.,Najważniejszy dla Biblioteki Raczyńskich dokument, [in:] Winieta – pismo Biblioteki Raczyńskich, Poznań 2014, nr 2.
  • Berghahn V. R., Imperial Germany 1871-1918, New York – Oksford 2005.
  • Biesiadka J., Gawlak A., Kucharski Sz., Wojciechowski M., Twierdza Poznań, Poznań 2006.
  • Bitner-Nowak A., Wielkie i małe pieniądze [in:] Kroniki Miasta Poznania, vol. II, Poznań 1997.
  • Blanke R., Orphans of Versailes. The German In Western Poland 1918-1939, Kentucky 1993.
  • Bombicki M. R., Bazar poznański: lata świetności, Poznań 1995.
  • Boras Z., Trzeciakowski L., W dawnym Poznaniu, Poznań 1974.
  • Czubiński A., Grot Z., Miśkiewicz B., Powstanie Wielkopolskie 1918-1919, Warszawa-Poznań 1988.
  • Gomolec L., Strajki szkolne w Poznańskim w latach 1901-1907 [in:] Studia i materiały do dziejów Wielkopolski i Pomorza, Poznań 1957, vol. III.
  • Gomolec L., We wrześni przed 60 laty 1901-1961, Poznań 1961.
  • Grot Z., 100 lat zakładów H. Cegielski 1846-1946, Poznań 1946.
  • Grot Z., Dzieje Wielkopolski we wpisach, Warszawa 1963.
  • Grot Z., Hipolit Cegielski, Poznań
  • Grot Z., Pierwsi prezesi Koła Polskiego w sejmie pruskim (1849-1867) [in:] Annales Uniwersitatis Mariae Curie-Składowska, vol. XXIX, Lublin 1974.
  • Grot Z., Życie i działalność Karola Libelta, Poznań 1977.
  • Grzeszczuk-Brendel H., Josef Stübben. Rozplanowanie terenów pofortecznych w Poznaniu, [in:] Wilkaniec A., Wichrowski M., Fortyfikacje w przestrzeni miasta, Poznań 2006.
  • http://www.teatr-polski.pl/pages,details,21,historia.html [online 8.09.2014].
  • Jaffe M., Poznań pod panowaniem pruskim, Poznań 2012.
  • Jakimiec A. (Ed.), Teatr Polski w Poznaniu 1875-1975, Poznań 1975.
  • Jakóbczyk W. (Ed.), Dzieje Wielkopolski, Poznań 1973.
  • Jakóbczyk W., Hakata w latach 1901-1914, Poznań 1966.
  • Jakóbczyk W., Zasłużeni Wielkopolanie XIX wieku, Warszawa 1987.
  • Jakóbczyk W., W poznańskim Bazarze 1838-1939, Poznań 1986.
  • Kruszyński B., Poznańczycy w wojnie polsko-bolszewickiej 1919-1921, Poznań 2010.
  • Kucharczyk G., Walka Berlina z katolicyzmem 1848- 1918, Warszawa 2009.
  • Kwilecki A., Poznań stolicą Polski zachodniej, Poznań 2008.
  • Łuczak Cz., Położenie ekonomiczne rzemiosła wielkopolskiego w okresie zaborów, Poznań 1962.
  • Ostrowska-Kębłowska Z.,Architektura i budownictwo w Poznaniu w latach 1790-1880, Poznań 1982.
  • Paprocki F., Wielkie Księstwo Poznańskie w okresie rządów Flottwella 1830-1841, Poznań 1970.
  • Pragier A., Królewsko-pruska Komisja Kolonizacyjna 1886-1918, Warszawa 1920.
  • Szweykowski Z. (Ed.), Literackie przystanki nad Wartą, Poznań 1962.
  • Topolski J. (Ed.), Poznań Zarys Dziejów, Poznań 1973.
  • Topolski J., Wielkopolska poprzez wieki, Poznań 1973.
  • Trzeciakowscy M. i L., W dziewiętnastowiecznym Poznaniu, Poznań 1982.
  • Trzeciakowski L., Kulturkampf w zaborze pruskim, Poznań 1970.
  • Wicherkiewiczowa M., Bazar w Poznaniu, Poznań 1937.
  • Zieliński Z., Kulturkampf w archidiecezji gnieźnieńskiej i poznańskiej w latach 1873-1887, Poznań 2011.

Zabawy historyczne z RODM Poznań

Szanowni Państwo,

Chcąc wspomóc naszą młodzież (zwłaszcza uczącą się zdalnie) postanowiliśmy w kwietniu przygotować trochę materiałów do ćwiczeń. Zapraszamy nie tylko licealistów, ale także starszych i młodszych do wspólnej zabawy z historią.

Na początek czasy Piastów (z domieszką kultury łużyckiej). Odpowiedzi znajdziecie na samym dole.

 

  1. Jakie zabytki przedstawiają poniższe ilustracje?

  1. Kogo przedstawiają poniższe ilustracje?

 

  1. Odpowiedź w jakich miastach władali synowie Bolesława Krzywoustego?

Poznań –

Kraków i Gniezno –

Wrocław –

Płock –

Sandomierz –

A jaką ziemią władała wdowa po Bolesławie Krzywoustym Salomea z Bergu?

  1. Przyporządkuj opisy do nazwy średniowiecznego ludu lub państwa.
    Ruś Kijowska, Czechy, Prusowie, Węgry 

A. Pogańskie ludy bałtyckie zamieszkujące w średniowieczu tereny między Pomorzem, Mazowszem, Litwą, Bałtykiem. Obecnie ich terytorium zajmują: województwo warmińsko-mazurskie oraz obwód kaliningradzki.

B. Państwo słowiańskie. Od momentu koronacji Wratysława II na króla stało się królestwem, ale po jego śmierci znów utraciło na znaczeniu. Panowała tam dynastia Przemyślidów.

C. Średniowieczne państwo feudalne w Europie Wschodniej, rządzone przez dynastię Rurykowiczów pochodzenia wareskiego. Najstarsze źródło do historii tego państwa „Powieść minionych lat” wiąże początki państwa z rokiem 862, w którym wódz Waregów Ruryk przybył do Nowogrodu Wielkiego.

D. Lud koczowniczy Magyar przybył ze stepów Wschodniej Europy. Na początku X wieku zajmował obszar w Kotlinie Naddunajskiej. Ekspansja terytorialna tego państwa rozpoczęła się za panowania Stefana I Świętego.

  1. Prawda/fałsz:

Mazowszanie mieszkali na obszarze dzisiejszej Małopolski.

Bolesław Chrobry przyłączył do Polski obszar dzisiejszej Słowacji.

Około 992 r. w granicach państwa Mieszka I nie znajdowało się terytorium Moraw.

Polanie zamieszkiwali okolice dzisiejszej Warszawy.

 

  1. Jakiej bitwy dotyczy poniższy opis?

Tymczasem dostojny margrabia Hodo, zebrawszy wojsko, napadł z nim na Mieszka, który wierny cesarzowi płacił trybut aż po rzekę Wartę. Na pomoc margrabiemu pośpieszył wraz ze swoimi tylko mój ojciec, graf Zygfryd. Kiedy w dzień św. Jana Chrzciciela starli się z Mieszkiem, odnieśli zrazu zwycięstwo, lecz potem w miejscowości zwanej … brat jego Czcibor zadał im klęskę, kładąc trupem wszystkich najlepszych rycerzy z wyjątkiem wspomnianych grafów. Cesarz, poruszony do żywego wieścią o tej klęsce, wysłał czym prędzej gońców, nakazując Hodonowi i Mieszkowi, aby pod rygorem utraty jego łaski zachowali pokój do czasu, gdy przybędzie na miejsce i osobiście zbada sprawę. [Źródło cytowane za: M. Pawlak, A. Szweda, Poznać przeszłość 1, Wydawnictwo Nowa Era, 2019].

 

  1. Na podstawie poniższego tekstu odpowiedz, ilu synów miał Bolesław Krzywousty i dlaczego jeden z nich nie otrzymał swojej dzielnicy?

Gdy [Krzywousty] poczuł, że [Bóg] żąda od niego śmiertelnej powinności, poleca spisać dokumenty testamentowe. Przekazuje w nich w spadku czterem synom i to, co osiągnięte zasługami przodków, i następstwo w królestwie, wyznaczając stałe granice czterech dzielnic w ten sposób, że w rękach najstarszego miało pozostać i księstwo dzielnicy krakowskiej, i władza zwierzchnia […] A jeśliby spotkało go to, co ludzkie, zawsze starszeństwo i wzgląd pierworództwa [to, że ktoś pierwszy się urodził] miały rozstrzygnąć spór o następstwo. Przypominają mu piątego syna, to jest Kazimierza, który był jeszcze małym dzieckiem, dlatego nie pamiętał o nim. [Źródło cytowane za: M. Pawlak, A. Szweda, Poznać przeszłość 1, Wydawnictwo Nowa Era, 2019].

 

  1. Gdy kronikarz pisał o Lachach, to o jakim narodzie myślał? Jarosław i Mścisław zebrali wojów mnogich, poszli na Lachów, i zajęli grody czerwieńskie znowu, i spustoszyli ziemię lacką, i mnóstwo Lachów przywiedli [w niewolę]… [Źródło cytowane za: M. Pawlak, A. Szweda, Poznać przeszłość 1, Wydawnictwo Nowa Era, 2019].

 

Odpowiedzi:

  1. (Od góry od lewej)

Katedra w Poznaniu;

Pozostałości po siedzibie Mieszka I na Ostrowie Lednickim;

Katedra w Gnieźnie;

Gród w Biskupinie;

Drzwi gnieźnieńskie.

2.

Matyldę i Mieszka II;

Św. Wojciecha i cesarza Ottona II;

Bolesława Krzywoustego (według Matejki).

3.

Poznań – Mieszko III Stary;

Kraków i Gniezno – Władysław Wygnaniec;

Wrocław – Władysław Wygnaniec;

Płock – Bolesław Kędzierzawy/później Kazimierz II Sprawiedliwy;

Sandomierz – Henryk Sandomierski;

Salomea – Ziemią Łęczycką.

4.

Węgry – D

Czechy – B

Ruś Kijowska – C

Prusowie – A

5.

F,P,P,F

  1. Bitwy pod Cedynią.
  2. 5; kronikarz podaje, że ostatni był bardzo młody i książę o nim zapomniał. Część historyków uważa, że mógł urodzić się już po śmierci ojca i dlatego nie został uwzględniony w tak zwanym „testamencie Krzywoustego”.
  3. O Polakach, którzy na wschodzie często są nazywani Lachami.